"Oj, maluśki, maluśki" Oj, maluśki, maluśki, maluśki Jako rękawicka Alboli tez jakoby, jakoby Kawałecek smycka.
Cy nie lepiej Tobie by, Tobie by siedzieć było w niebie, wsak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie.
Tam ci zawsze słuzyły, słuzyły prześliczne janioły, a tu lezys sam j eden, sam jeden jako palec goły
Tam wciornaska wygoda, wygoda, a tu bieda wsędzie, ta Ci teraz dokuca, dokuca. ta i potem będzie.
Tam kukiołki jadałeś, jadałeś z carnuską i miodem, tu się tylko zasilać, zasilać musis samym głodem
Tam se w niebie spijałeś, spijałeś słodkie małmazyje, a tu się Twa gębusia, gębusia gorzkich łez napije.
Hej, co się więc takiego, takiego Tobie, Panie, stało, zeć się na ten kiepski świat, kiepski świat przychodzić zachciało.
Cóż Ci oddam panie, mój Panie, Chyba me piosnecki, Albo też te moje, te moje lipowe skrzypecki.
|
"Triumfy Króla Niebieskiego" Triumfy Króla niebieskiego Zstąpiły z nieba wysokiego. Pobudziły pasterzów, Dobytku swego stróżów, Śpiewaniem, śpiewaniem, śpiewaniem.
Chwała bądź Bogu w wysokości, A ludziom pokój na niskości. Narodził się Zbawiciel, Dusz ludzkich Odkupiciel, Na ziemi, na ziemi, na ziemi.
Zrodziła Maryja Dziewica Wiecznego Boga bez rodzica, By nas z piekła wybawił, A w niebieskich postawił. Pałacach, pałacach, pałacach.
Pasterze w podziwieniu stają, Triumfu przyczynę badają, Co się nowego dzieje, Że tak światłość jaśnieje. Nie wiedzą, nie wiedzą, nie wiedzą.
Że to Bóg, gdy się dowiedzieli, Swej trzody w polu odbieżeli, Śpiesząc na powitanie Do Betlejemskiej stajni. Dzieciątka, Dzieciątka, Dzieciątka.
Niebieskim światłem oświeceni, pokornie przed nim uniżeni, Bogiem Go być prawdziwym z serca afektem żywym. Wyznają, wyznają, wyznają.
I które mieli z sobą dary Dzieciątku dają na ofiary: przyjmij, o Narodzony nas i dar przyniesiony. Z ochotą, z ochotą, z ochotą.
|
|
|
|